Zakupholizm
29 grudnia 2009
Świat się rozwija, a co za tym idzie, tworzy się coraz więcej sklepów, buduje się i otwiera galerie handlowe, supermarkety. Sklepy przyciągają klienta atrakcyjnymi cenami, obniżkami, wyprzedażami. Wiele osób przechodząc koło wystawy sklepowej kusi się, aby wejść do środka i kupić coś co i tak stanie się bezużyteczne. Ale czy to już nałóg? Czy są to jedynie symptomy zakupoholizmu. Na to pytanie może odpowiedzieć tylko i wyłącznie dobry specjalista, odpowiedni psycholog. Jednak, gdy zakupy stają się wartością pierwszorzędną, a nawet w niektórych przypadkach najważniejszą, wówczas należy pilnie się sobie przyjrzeć i próbować zmienić swoje postępowanie i swoje myślenie. Dla wielu osób robienie zakupów, to pewien sposób na życie. Nie wyobrażają oni sobie dnia bez zakupów. Ludzie tacy idą do galerii handlowej i pośród wielu sklepów czują się komfortowo. Relaksuje ich robienie zakupów. Dla nich nieważne jest to czy dany zakup jest im potrzebny czy też nie, ale ważne jest samo kupowanie, nabywanie nowej rzeczy. Zakupoholiczki często mają całą masę ubrań, które nie mieszczą się w szafach. Częsta nawet nie zakładają żadnego z nich, tylko siedzą bezużytecznie w szafie. A z czasem moda przechodzi i kupowane są coraz to inne rzeczy. Dom staje się zagracony, a gdy przyjdzie coś znaleźć to łatwo się w tym pogubić. Produkty z terminem ważności psuja się i ulegają przeterminowaniu. Uzależnieni od zakupów są nie tylko ludzie bogaci, majętni, ale również ci którzy więcej wydaja, a mniej zarabiają. Często popadają w długi, ich sytuacja finansowa staje się wręcz krytyczna. Nałóg robienia zakupów porównywalny jest bowiem do innych nałogów, choćby takich jak alkoholizm i narkomania. A gdy popadnie się w taki nałóg, to niełatwo z niego wyjść. Nieraz kuracja, tudzież odwyk trwają miesiącami, latami. Zakupy stają się nieraz dla takich ludzi nie tylko przyjemnością, ale również poważnym i konsekwentnym problemem natury psychicznej, również społecznej. Wejść w niego łatwo, ale gorzej wydostać się za szponów owego nałogu robienia zakupów.
Kupno zwierzaka
26 grudnia 2009
Przeważająca liczba osób decyduje się na posiadania w domu zwierzaka. Może to być pies, chomik, czy nawet koń. To nie ma większego znaczenia, bo wszystko zależy od indywidualnych upodobań oraz od tego, czy będziemy mogli dać mu prawidłowe warunki życia. Liczy się również sposób, w jaki nabędziemy naszego pupila.
Owszem, można po prostu pójść na zakupy i wrócić z klatką lub akwarium. Szczególnie, kiedy jesteśmy stuprocentowo pewni, że pragniemy przyjaciela właśnie takiego gatunku i zapewnimy mu pełną opiekę. Jednak, skąd możemy wiedzieć, czy zwierzę kupione w sklepie zoologicznym jest zdrowe? Czy znamy jego przeszłość, konkretny wiek? Niestety, nie. I chociaż zakupy w tego typu miejscach są dość powszechne, to niosą ze sobą duży stopień ryzyka. To najłatwiejsza metoda na zyskanie nowego członka rodziny, lecz nigdy nie możemy sprawdzić, czy zwierzęta przypadkiem nie pochodzą z przemytu lub cierpią na jakieś genetyczne wady. Nie wspominając już o tym, że ich wiek podawany jest tylko w przybliżeniu. W każdym razie, zawsze istnieje prawdopodobieństwo, że umrą szybciej, niż byśmy się tego spodziewali i to z powodów całkowicie niezależnych od nas i naszej opieki nad nimi.
Najlepszym źródłem, z jakiego możemy pozyskać pupila jest hodowla. Oczywiście, powinna być zarejestrowana i mieć wszystkie papiery, uprawniające właściciela do przetrzymywania takich zwierząt. Odpowiedzialny hodowca sam pokaże nam rodowód malucha. Dodatkowo, przekaże nam książeczkę szczepień, w której zawarto już pierwsze wpisy. Każde zwierzę bowiem, należy odrobaczyć i zaszczepić wkrótce po jego narodzinach. Jeżeli jest taka możliwość, możemy także zażądać okazania rodziców przyszłego członka rodziny. Będziemy mieli wtedy pewność, co do jego pochodzenia.
Prawdą jest, że zwierzęta pochodzące z hodowli są zazwyczaj droższe. Jeżeli jednak naprawdę zależy nam na przyjacielu, za którego weźmiemy odpowiedzialność i o którego będziemy dbać, warto jest zainwestować nieco więcej. W zamian otrzymamy zdrowego pupila, który rozweseli nasze życie.
Moda na… oszczędzanie?
25 grudnia 2009
Współczesna młodzież znaczną część swojego wolnego czasu spędza w sklepach. Nie zawsze to bywanie w sklepach wiąże się z robieniem zakupów, raczej związane jest z polowaniem na okazje. Co bardzo niepokojące, tą specyficzną rozrywką zajmują się już coraz młodsze pokolenia naszej młodzieży. Tej nietypowej modzie ulegają dziś nawet dzieciaki z podstawówki. Te stawiają swoim rodzicom wysokie oczekiwania. Przede wszystkim, zapatrzone w kolorowy świat czasopism, oczekują, że rodzice sprostają ich wymaganiom odnośnie zakupu firmowej odzieży. Niestety, dzieci w tym wieku mają to do siebie, że żadne argumenty do nich nie przemawiają. A przecież wiadomo, jak szybko dorastają pociechy w tym wieku, i jak szybko trzeba zmieniać kolejne elementy garderoby, gdyż te szybko robią się za małe. Wydawanie kroci na firmowe ubrania dla młodszej młodzieży zwyczajnie mija się z celem i jest jedynie niepotrzebnym wydawaniem pieniędzy, które można spożytkować w inny sposób. Młodzież chyba najbardziej narażona jest na presję coraz bardziej rozpowszechniającego się konsumpcjonizmu. Świadczy o tym zresztą ilość sklepów, których potencjalnymi klientami są właśnie nastolatki. Choć pozbawione możliwości samodzielnego zarabiania pieniędzy, najbardziej narażone są na pokusy nabywania coraz to nowych – nie zawsze potrzebnych – rzeczy. Niestety, rodzice tych dzieciaków często, chcąc zapewnić sobie w ten sposób święty spokój, ulegają presji i spełniają kolejne zachcianki swoich pociech. Nie zawsze wpływa to pozytywnie na nieukształtowane jeszcze charaktery młodych ludzi. Często przez takie zachowanie dochodzą do przekonania, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Kiedyś jednak ta złuda pryśnie i pozostanie bolesne rozczarowanie. Zatem nie pozwólmy ulegać naszym dzieciom modzie na niepohamowany szał zakupów. Nauczmy szacunku do pieniędzy i rzeczy materialnych, które przecież kosztują i to wcale w ostatnich czasach niemało. Zachęcajmy nasze dzieci do hołdowania modzie na … oszczędzanie. Choć wydaje się to dziś wręcz śmieszne, jest realne, wystarczy tylko chcieć.
Konsument wobec zakupów
23 grudnia 2009
Osoba która nabywa towary i usługi nazywana jest powszechnie konsumentem. Ludzie ciągle muszą i chcą chodzić na zakupy ponieważ na bieżąco potrzebują środków niezbędnych do życia. Codzienne zakupy to na przykład kupowanie chleba, mleka, warzyw, owoców, wędlin, napojów czyli tych rzeczy które zużywamy na okrągło. Ludzie także dokonują zakupów okresowych czyli takich na które chodzi się raz na jakiś czas, okresowo. Na takie zakupy konsument poświęca więcej czasu niż na zakup produktów powszechnego użytku, na przykład porównując ceny produktów. Podczas nich można nabyć produkty od ubrań czy wyposażenia domu, aż po meble, a także sprzęt RTV AGD. Istnieją także zakupy które wykonujemy sporadycznie czyli rzadko. Na tych zakupach kupujemy jakieś ekskluzywne rzeczy przykładowo samochód dobrej klasy bądź kreacje na ważne imprezy czy kupno domu lub mieszkania, dlatego nawet jeśli musielibyśmy jechać po nie w odległe miejsce, jesteśmy w stanie to zrobić i poświecić na nie bardzo dużo czasu. Upodobania konsumenta zależą od bardzo wielu czynników, między innymi od dochodów, cen produktów, efektu naśladownictwa (czyli kupowania tych samych produktów co na przykład znajomi), od środowiska społecznego, tradycji, wykształcenia, a nawet reklamy. Natomiast ograniczać wybór konsumentów mogą dochody lub ceny, wiek, a także osobowość człowieka. Ludzie z natury są zazdrośni dlatego nie chcą mieć gorszych, mniej efektownych rzeczy od innych więc kupują to co mają inne osoby lub produkty, które jeszcze bardziej robią wrażenie. Chyba niemal każdy człowiek chce pokazać, że jest zamożny, że stać go na ekskluzywne, wyjątkowe rzeczy, markowe ubrania, drogie wyposażenie domu. Modelem zachowań konsumentów może być więc efekt snobizmu. Występuje on wtedy, gdy ktoś kupuje jakąś rzecz, by pokazać innym, że należy do osób bogatych. Innym efektem jest to, gdy ktoś kupuje pewien przedmiot, bo inny go posiada. Jednak pewne jest to, że konsument woli mieć więcej niż mniej i kupuje to co go najbardziej zadawala.
Rola zakupów w życiu
15 grudnia 2009
Każdy człowiek lubi czasem kupić sobie jakąś nową rzecz. Niewątpliwie każdy ekscytuje się podczas zakupów. Szukamy wymarzonego dla siebie artykułu, rozpatrujemy wszystkie za i przeciw, czy nas stać i czy możemy sobie pozwolić na zakup danej rzeczy. Najbardziej cieszą nas rzeczy drogie takie jak nowy telewizor czy samochód. Każdy marzy w młodości, że jak dorośnie to będzie mógł sobie pozwolić na wszystko. Życie jednak nie jest takie proste jak się nam wydaje gdy jesteśmy młodzi. Po dorośnięciu i pójściu do swojej pierwszej pracy, przeważnie odkładamy pieniądze na jakiś cel. Czasem zajmuje nam to sporo czasu, jednakże jaką radość sprawia nam kupno na przykład wymarzonego samochodu za ciężko zapracowane przez siebie pieniądze. Wiemy wtedy, iż jesteśmy samodzielni, iż pracą własnych rąk dojdziemy do czegoś w życiu prędzej czy później. Najgorsze jest liczenie na swoich rodziców, wiadome jest dopóki będą mogli to zawsze nam pomogą w ciężkiej sytuacji. Często jednak bywa, ze młodzi ludzie liczą właśnie tylko na swoich rodziców, są na ich utrzymaniu, nie chcą zmienić swojego trybu życia, nie chcą pójść do pracy, ponieważ rodzice wszystko im kupują, czego tylko sobie zapragną. Taka sielanka jednak nie zawsze będzie trwać, rodzice przemijają i wtedy ludzie zbytnio rozpieszczeni nie mogą sobie poradzić z nową sytuacją, nie wiedzą co ze sobą począć, ich życie zmienia się całkowicie, nie mają środków do życia i co najgorsze nie wiedzą jak je zdobyć. Z czasem zmieniają się nam także priorytety. Po założeniu rodziny kupujemy rzeczy bardziej praktyczne, nie myślimy już tylko o sobie, musimy także zadowolić pozostałą część rodziny. Najgorzej jest oczywiście z naszymi małymi pociechami, które wraz z dorastaniem wymagają od nas coraz więcej. Domagają się nowych zabawek a my dla świętego spokoju przeważnie im ulegamy, nie jest to najlepsze rozwiązanie ponieważ po jakimś czasie nie potrafimy już zapanować nad naszym dzieckiem i dostaje wszystko czego sobie zapragnie, tym samym go rozpieszczamy a rozpieszczone dziecko bywa przeważnie nieznośne.